
Opis;
Grupka złodziei ucieka na pustkowie, aby zwiać przed policją. Postanawiają przenocować w tutejszym motelu. Wkrótce pobyt w nim dla rabusiów staje się koszmarem …
Moja recenzja;
Zacznę od tego, że film jest dla ludzi o mocnych nerwach (co wskazuje już wrzucający się w oczy napis na okładce filmu ;-D ). Jest to kolejny francuski horror, który mogę zaliczyć do udanego. Fabuła nie należy zbytnio do oryginalnej, ale zapełnia ją to, że film trzyma w napięciu. Seans jest bardzo brutalny, przez co może sprawić o mdłości. Zakończenie przewidywalne (zresztą czego można się spodziewać w dzisiejszych horrorach). Co do negatywnych opini na temat „Frontiere(s)” jestem wręcz przeciwny, ponieważ większość widzów uznało, że seans jest chory, głupi, denny, bezsensu itp. I bardzo mnie zastanawia po co oni go oglądali, jak już samo hasło wskazuje „To nie jest film dla normalnych ludzi” – (oczywiście zostało zrobione specjalnie dla tego, żeby film rozsławić), że na ekranie, będzie się działa dosyć masakryczna, krwawa rzeź. Chyba po to są horrory, aby wystraszyć lub obrzydzić – jak to w dzisiejszych czasach :-) Gra aktorska dobra, lecz mogła być lepsza. Ogólnie film jest brutalnie bardzo dobry ;-) Kolejne arcydzieło Francuzów. Film polecam (jak już wspomniałem na początku) dla ludzi o mocnych nerwach …
Moja ocena;
8/10
Kino torture-porn w najlepszym wydaniu. Uwielbiam takie horrory, a juz szczególnie w wydaniu francuskim. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńA ja trochę mniej. Po prostu nie gustuję w takich "rzeźniach".
OdpowiedzUsuńTeż nie lubię tego filmu. Jest obrzydliwy. A jego reżysera powinni zamknąć w psychiatryku ;/
OdpowiedzUsuń